piątek, 19 lutego 2016

Nie szukaj wymówek, zadbaj o siebie!


Wszystko zaczyna się w naszej głowie. Nie jesteśmy w stanie zmusić kogoś do zmiany, jeśli on sam nie wyrazi na to chęci. Mózg to potężna siła - znajdź więc w sobie motywację, skończ narzekać i weź się za siebie! 
Wyobraź sobie piękną plażę, szum morza i siebie na najwygodniejszym w świecie leżaku skąpaną w promieniach słońca. Niby lepiej być nie może, ale czy wtedy też przez Twoją głowę przewijają się myśli: "W przyszłym roku zrobię wszytko, aby czuć się dobrze w swoim ciele"., "Dlaczego nie zaczęłam ćwiczyć wcześniej"?, "Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę wyglądać lepiej".Przestańmy mieć nadzieję, a zacznijmy chcieć! 

W mojej głowie te okropne myśli pojawiały się co roku, ale wakacje mijały, a ja z wyrzutami sumienia i pretensjami do siebie chowałam się pod puchem zimowej kurtki czekając na kolejne lato w którym brakuje "tego czegoś". Bo przecież nie miałam czasu zadbać o swoje ciało, nie wiedziałam jak, samej mi się nie chciało, pogoda nie taka, i tak pewnie nic nie uda mi się zmienić...pozwólcie, że na tym skończę nie podsuwając Wam kolejnych pomysłów na wymówki.


Przyszedł moment, gdy coś się zmieniło, uwierzyłam w to, że chcieć - to móc! Skoro innym się udaje, to czemu mi ma się nie udać?! Jestem dopiero na początku swej drogi, dam z siebie wszystko, aby już więcej nie słyszeć w głowie tych beznadziejnych pretensji. No właśnie! I choćby nie udało się osiągnąć wszystkiego co sobie założyłam, to będę wiedziała, że dałam z siebie 100% i przynajmniej starałam się coś zmienić. 

Absolutnie nie będzie to post o pomysłach na ćwiczenia, czy zdrowe posiłki. Nie jestem ekspertem w tych dziedzinach. Ale w Internecie pełno jest ludzi, którzy się na tym znają, dają motywację. Wystarczy poszukać. Zacząć chcieć się zmienić i przestać narzekać. Zrobić coś dla samych siebie. Zacząć się uczyć, być świadomym swojego ciała i organizmu. Bo co w życiu jest ważniejsze niż zdrowie i dobre samopoczucie?


Najważniejsze, to znaleźć motywację i wyznaczyć sobie cel! Ważne, aby do tematu podejść indywidualnie. Mnie najbardziej motywują zdjęcia pięknych kobiet, pięknych sylwetek, których pełno jest w internecie. Również zdjęcia metamorfoz bardzo silnych psychicznie ludzi, których podziwiam i czerpię od nich bardzo dużo pozytywnej energii! Szukajmy w swoim otoczeniu małych bohaterów, uwierzcie że jest ich bardzo wielu! Wystarczy się rozejrzeć.
A cel? Mój główny cel to wakacje ze spokojnym sumieniem i pewnością siebie. Mam zamiar dojść do niego małymi krokami. Jestem jednak pewna, że plusów będzie wiele, a minusów? Żadnych! Nie mam nic do stracenia, mogę jednie zyskać! 

Co robię, aby go osiągnąć? Po pierwsze ćwiczenia - na siłowni jak i w domu. Polecam Wam różnego rodzaju przydatne aplikacje. Jedna z nich, to 30 Day Squats, czyli 30-dniowe wyzwanie z przysiadami. Stawiajmy sobie małe cele. Kupiłam też hula hop - zaczynam uczyć się je obsługiwać :) Wciąż szukam, wciąż próbuję i walczę z lenistwem.



 Kolejna zasada, to robić to co się lubi. Lubisz biegać - biegaj, grać w tenisa - graj, tańczyć - tańcz. Nie zmuszaj się do podnoszenia sztangi jeśli nie sprawia ci to przyjemności bo zapał będzie krótkotrwały. 

Jeden z sukcesów, jaki już osiągnęłam to wyrobienie w sobie pewnych nawyków. Pozytywnych, drobnych czynności na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Jem mniej, ale częściej. Staram się całkowicie wyeliminować słodycze. Dzień zaczynam od szklanki ciepłej wody z cytryną. Niezdrowe przekąski zastępuję koktajlami lub świeżym sokiem z pomarańczy. Jedyne z czym sobie nie radzę, to fast food. Raz na jakiś czas. Nie umiem zrezygnować z tej przyjemności. Przepraszam siebie i swoje sumienie ;)



 Nie oczekuj natychmiastowych efektów. Powoli, ale do celu. Poza efektami wizualnymi, pamiętaj że robisz to również dla swojego zdrowia. To bezcenne.



To do dzieła! Jak już zostawisz po sobie komentarz, to po prawej na górze masz krzyżyk - ewakuuj się z tej strony, ruszaj tyłek z fotela i do roboty. Samo się nie zrobi!  Endorfiny czekają :)

Jakie są Wasze sposoby na motywację?


"Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie..."

26 komentarzy:

  1. Niestety należę do grona tych, którzy ciągle szukają wymówek. Codziennie wmawiam sobie, że OD JUTRA zacznę biegać, a gdy to JUTRO nadchodzi to jest zła pogoda, boli mnie głowa albo nie mam czasu... ehhh czas z tym skończyć i może jutro faktycznie pójdę trochę pobiegać :)
    Masz piękną figurę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pora zmienić nastawienie i dać z siebie wszystko ! :)
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!

      Usuń
  2. To prAwda najważniejsza jest motywacja i cel!:))

    Zapraszam do obserwacji naszego bloga !:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Motywacja czasami u mnie szwankuje ale aktualnie staram się wziąć za siebie i małymi kroczkami zmienić parę moich niezdrowych przyzwyczajeń i dzięki temu mam zamiar zrzucić parę kilo i więcej się ruszać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małymi krokami, ale do celu :) Najważniejsze, że już się starasz!

      Usuń
  4. Ja zażywam sporo ruchu ale takiego nieplanowanego przy pracach np ogrodowych, ale ogólnie to zima trochę rozleniwia... Na pewno ułożony program ćwiczeń znacznie bardziej pomaga utrzymać sylwetkę, a widzę, że moja pupa opada :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę więcej przysiadów przy pracach ogrodowych i pupa wróci na swoje miejsce :D

      Usuń
  5. Ćwiczę systematycznie od 2 lat i wiem, ze początki bywają ciężkie :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i nie pozostaje biernym obserwatorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, jak ze wszystkim czy to ćwiczenia czy nowa praca :) Liczy się wytrwałość!

      Usuń
  6. Motywujący post :) Mi brak motywacji, rok temu stawałam na rzęsach przed wakacjami by mieć lepsze ciało w tym roku zero motywacji, a wyglądam coraz gorzej :( Już chyba jestem zmęczona tymi ćwiczeniami na krótką metę. Najlepiej zrobić tak by zmienić nawyki, ale jak skoro wszędzie tyle pokus :D Jestem ogromnym łasuchem a sportu nie lubię :D Ciężki ze mnie przypadek :D
    Wyglądasz świetnie, a będziesz jeszcze lepiej :) trzymam kciuki za Twoją metamorfozę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami miałam tak samo, ale wydaje mi się że przyszedł czas, że w słowa "Przecież wcale nie jest ze mną tak źle" już sama przestałam wierzyć i po prostu coś się przestawiło w mojej głowie :)

      Usuń
  7. Ja właśnie wróciłam z siłowni, choćbym była totalnie bez mocy przed ćwiczeniami, to po mam tyle energii, że mogę góry zdobywać.

    http://ladycharm1.blogspot.com/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Plus ta satysfakcja, że dzień był produktywny!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. figurę masz kozacką! o tak trzeba dbać o siebie - ja zaczełam 3 lata temu i teraz to sama przyjemność;-)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję że za 3 lata powiem to samo :)

      Usuń
  9. Mega wpis ;) podoba mi się bardzo i świetne ubrania do ćwiczeń ;)

    Jeśli mogę prosić o kliknięcie chociaż w jeden link, bardzo mi pomożesz;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/02/czesc-wszystkim-nie-byo-mnie-tu-az.html
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mądre słowa, nie ma co szukać wymówek, motywujemy i do dzieła :), lato tuż tuż :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty to akurat masz genialną figurę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie największa wymówką jest brak czasu :(, a doby niestety nie da się wydłużyć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i czas poświęcony na mojego bloga! ;)