sobota, 27 lutego 2016

Wieczorna pielęgnacja



Kiedyś już wspominałam o tym, że sen to najlepszy kosmetyk. Należy odpowiednio zadbać o swoją skórę przed snem. Dzięki temu rano będzie nawilżona, a makijaż stanie się czystą przyjemnością. 



Najważniejsze! Pamiętajmy o demakijażu. To konieczność! 


Podczas snu nasza skóra ma możliwość regeneracji po całym dniu. Odpoczywa, a do naszych komórek dostarczane są mikroelementy oraz witaminy. Nocą skóra oddycha lepiej, zwiększa się jej przepuszczalność dzięki czemu lepiej wchłania substancje aktywne zawarte w kremach. 



Produkty, których aktualnie używam :

Do mycia twarzy stosuję zamiennie 2 żele

- Mixa oczyszczający żel myjący bez mydła
Produkt ten używam sporadycznie, mniej więcej raz w  tygodniu. Głównie wtedy, gdy moja skóra potrzebuje mocniejszego niż zwykle oczyszczenia. Mam cerę suchą i codzienne stosowanie tego produktu mogło by ją przesuszyć i podrażnić. Za co cenię ten produkt? Za to, że pozostawia on uczucie głębokiego oczyszczenia i świeżości. Dodatkowo posiada pompkę, co również uważam za plus. Nie jestem pewna, czy do niego wrócę, gdyż stosując go tak sporadycznie starczy mi na bardzo długo. Podejrzewam, że zwyczajnie mi się znudzi. Będę skłonna wypróbować coś nowego. Wybór jest ogromny.

- AA krem-żel do mycia twarzy (cera atopowa)
Dla mnie najlepszy. Jestem pewna, że zrezygnuję z niego dopiero wtedy, gdy wycofają go ze sprzedaży. Delikatna kremowa konsystencja, jednocześnie świetne działanie. Idealnie radzi sobie z makijażem. Właściwie bezzapachowy, jednak nie uważam tego za minus. Idealny do codziennego stosowania. Kilka miesięcy temu spróbowałam go odstawić i wypróbować coś nowego, przetestowałam kilka produktów. Nie znalazłam jednak nic co może mu dorównać.


- Płyn micelarny AA Ultra Nawilżenie
Stosuję go właściwie jedynie do demakijażu oczu, oraz czasami przecieram nim skórę po użyciu żelu do mycia twarzy, aby pozbyć się resztek makijażu. Sprawdza się idealnie, dokładnie zmywa makijaż i nie przesusza skóry. Stosuję go już bardzo długo i w najbliższym czasie nie planuję szukać czegoś innego. 


Nie znalazłam jeszcze idealnego kremu na noc. Poszukiwania wciąż trwają, więc chętnie poczytam Wasze propozycje. W tym momencie w mojej łazience znajdują się

- Loreal Nutri-Gold na noc
Nie jest to mój ulubieniec. Mam wrażenie, że zapycha moją skórę szczególnie zauważyłam to  przy codziennym stosowaniu. Używam go jedynie raz na jakiś czas i takim sposobem mam zamiar go wykończyć. Szczerze mówiąc czekam na to z niecierpliwością :) Ma piękny zapach i gęstą konsystencję co lubię w przypadku kremów na noc. 

- Alterra hydro nachtcreme
Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego się na niego zdecydowałam, wygląda całkiem niepozornie. Nie żałuję jednak tej decyzji. Ma delikatny winogronowy zapach, bardzo lekką konsystencję. Po nałożeniu zostawia smugi na twarzy, jednak nie jest to dla mnie problem. Nawilża, uspokaja skórę, a co najważniejsze nie powoduje pogorszenia jej stanu. Bardzo podoba mi się efekt, jaki zastaję po przebudzeniu. Skóra jest miękka, delikatna.
Dodam, że zadowolona z jego działania skusiłam się również na krem na dzień z tej samej serii, jednak nie polecam. Postawiłam mu wysoko poprzeczkę, nie spełnił moich oczekiwań.

W przypadku podrażnień i potrzeby regeneracji stosuję krem Avene Cicalfate. Doskonale koi skórę, ma działanie antybakteryjne i świetnie sprawdza się w przypadku cery wrażliwej. Nie uczula, nawilża i przyspiesza gojenie.

W przypadku pojawiających się na skórze intruzów stosuję La Roche Posay Effaclar Duo -  krem eliminujący niedoskonałości. 
Świetnie się sprawdza, przyspiesza pozbycie się niechcianych gości jednocześnie nie wysusza.  Bardzo przyjemnie się rozprowadza, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. 


- Woda termalna
Aktualnie skończyłam wodę z La Roche Posay. Zamiennie używam różnych firm, jednak moją ulubioną jest chyba URIAGE. Taką czy inną - wodę termalną mam zawsze w pogotowiu. Świetnie łagodzi podrażnienia, zmniejsza zaczerwienienia skóry. Produkt łatwo dostępny do dostania w prawie każdej aptece. Po demakijażu uspokaja skórę i mogę spokojnie dokończyć wieczorną pielęgnację.

- Peeling oczyszczający Sylveco
Skuszona pozytywnymi opiniami postanowiłam go wypróbować. Moim zdaniem ma swoje plusy i minusy. Drobinki peelingujące są dość małe, jednak po chwili "ścierania" naskórka czuć je na skórze. Do mojej suchej i naczyniowej cery zbyt intensywny. Jest to jednak minus powstały tylko i wyłącznie z mojej winy, gdyż wiem że nie jest to produkt idealny do tego typu skóry. Raz na jakiś czas jednak potrzebuję poczuć porządne oczyszczenie i właśnie wtedy po niego sięgam. Przyzwyczajona jestem do peelingów enzymatycznych bądź z bardzo małymi drobinkami. Skóra po tym peelingu jest co prawda oczyszczona i wygładzona, jednak widzę też efekty uboczne jak przesuszenie i pojawienie się suchych skórek. Skład peelingu moim zdaniem na plus. Zapach delikatnie ziołowy, lecz przyjemny. Gdybym jednak miała podjąć decyzję, czy go polecić - to polecam. Jak się sprawdzi to kwestia indywidualna, jednak uważam że warto spróbować.



Nie zapominajmy też o pielęgnacji naszego ciała! Ono też potrzebuje nawilżenia i regeneracji w ciągu nocy. W tym momencie po kąpieli stosuję produkt z Dove.

Pamiętajmy też, że są czynności, które powinniśmy wdrożyć do wieczornej pielęgnacji i takie, których lepiej unikać. 
Spokojnie możemy wykonać depilację, skóra będzie miała możliwość regeneracji i wyciszenia.Wszelkiego rodzaju samoopalacze również polecam stosować wieczorem, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek. Złuszczanie skóry, peelingi zazwyczaj również wykonuję przed snem. Oczyszczona skóra doskonale wchłonie składniki aktywne maseczek czy kremów szczególnie podczas snu.




Przed snem nie zapominam o swoich stopach, dłoniach i ustach. Czasami jestem już tak zmęczona, że po prostu sobie to odpuszczam. O ustach jednak nigdy nie zapominam i nie wyobrażam sobie zasnąć bez nawilżonych ust. 



Jak wygląda wasza wieczorna pielęgnacja? Pamiętacie o wszystkich czynnościach, czy zdarza Wam się po prostu nie chcieć? Ciekawi mnie, czy Panowie wykonują któryś z wyżej wymienionych punktów :) 
Zapraszam do komentowania, Aleksandra.

26 komentarzy:

  1. Lubię t wodę termalną z LRP ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny przyjemny pocisk :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z twoich kosmetyków znam jedynie Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wiem, że to nie o tym,a le masz tak piękna koszulę, że nie mogę się napatrzeć :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna koszulka nocna, czy mogę zapytać gdzie ją kupiłaś? :) Bardzo lubię wodę termalną od La Roshe Posay, prawdziwe ukojenie dla mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszulka nowa z lumpeksu, ale H&M :)

      Usuń
  6. Moja pielęgnacja to tylko demakijaż micelem z Garniera, mycie twarzy żelem, później tylko krem nawilżający i pomadka na usta.
    Pozdrawiam, marcik.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezły pielęgnacyjny plan na wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię kosmetyki evree, chociaż do pielęgnacji stóp jeszcze nic od niej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe produkty.Poza Effaclar niczego nie uzywalam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam tą wodę termalna i bardzo dobrze ją wspominam :) moja wieczorna pielęgnacja to oczyszczanie plus nawilżanie a co drugi/trzeci dzień peelingi i maski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, najważniejsza jest systematyczność :)

      Usuń
  11. Ja akurat jeśli chodzi o pielęgnację to nie stosuję zbyt wielu produktów ale ostatnio staram się wdrażać ich jak najwięcej w moją codzienną rutynę :> Przyznam, że nie znam żadnego z przedstawionych produktów poza wodą termalną której używałam głównie w lecie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie uzywam produktów które tu przedstawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciężko jest się zmobilizować do wieczornej pielęgnacji kiedy powieki same opadają;). staram się jednak poświęcić zawsze czas stopom i dłoniom, na nich skóra najbardziej mi wysycha

    OdpowiedzUsuń
  14. Zwracam dużą uwagę na pielęgnacje wieczorem :) ale nie przesadzam z nadmiarem kosmetyków, płyn micelarny, żel myjący, czasem maska/peeling enzymatyczny, krem :) i dobranoc ^.^ Obserwujemy wspólnie?
    Mogę liczyć na klik w linki w nowym poście? Z góry dzięki :)
    http://thebalanceofmylife.blogspot.com/2016/03/zamowienie-z-dresslink.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Peeling do twarzy z Sylveco znam i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładne zdjęcia! Uwielbiam wody termalne, ale tej z LRP jeszcze nie używałam. Ze wszystkich przedstawionych przez Ciebie kosmetyków używałam tylko Effeclar Duo i peeling Sylveco, ale jego wersję do suchej skóry.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. дзякуй за інфармацыю што тычыцца здаровай заўсёды, крамы травяной Захра


    Obat Leukimia

    Obat Herbal Kista

    Zahra Herbal

    Obat Jantung Bocor

    Obat Penyubur Kandungan

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i czas poświęcony na mojego bloga! ;)